Czy koronawirus nas zmieni? Pytam psychologa Ewę Grochulską

Czy koronawirus nas zmieni? Pytam psychologa Ewę Grochulską

Grzegorz Dworak > motywacja > Czy koronawirus nas zmieni? Pytam psychologa Ewę Grochulską

Czy koronawirus nas zmieni? Pytam psychologa Ewę Grochulską

https://www.grzegorzdworak.pl/index.php/2020/05/12/czy-koronawirus-nas-zmieni-pytam-psychologa-ewe-grochulska/

Dzisiejszą rozmową z Ewą Grochulską rozpoczynam cykl jej artykułów gościnnych na moim blogu, na który już dziś zapraszam. Ewa jest psychologiem i terapeutą, sama także prowadzi bloga sterujzyciem.pl. Bardzo lubię jej pióro i nieszablonowe podejście. Uznałem, że jest wiele kwestii i pytań także w branży nieruchomości, o które chciałbym ją zapytać. Ze względu na okoliczności przeprowadzamy rozmowę online i nie sposób nie zacząć od tematu pandemii i pytania czy koronawirus nas zmieni?

Grzegorz Dworak:

Czy koronawirus nas zmieni jako jednostki i jako społeczeństwo?

Ewa Grochulska: Osobiście, na ten moment uważam, że…. nie zmieni. Rozmawiamy 10 maja 2020 i jeszcze nie wiemy jak i kiedy pandemia się definitywnie skończy. Mieliśmy już okazję być świadkami i uczestnikami  wielu zdarzeń, które jak wynikało z relacji mediów miały spowodować wielką zmianę i… żadnych zmian w sposobie naszego funkcjonowania jako społeczeństwa nie było. Kilkudniowe refleksje i to wszystko… Gdyby pandemia potrwała dwa lata to trwalsze zmiany najprawdopodobniej nastąpiłyby, natomiast jeśli nawet na jakiś czas wróci jesienią to nie spodziewałabym się ich.

W przypadku jednostki  zdarza się i tak, że nawet traumatyczne doświadczenia – choroby, wypadki – powodują zmianę na krótki czas, która w perspektywie miesięcy znika. Obecna sytuacja dla większości nie jest aż tak trudna. Mam świadomość, że każdy z nas w jakimś stopniu mierzy się ze skutkami obostrzeń rządowych, ale już mało kto z realnym i bezpośrednim zagrożeniem życia. To wynika chociażby, z codziennie podawanych danych dotyczących zachorowań i zgonów. Większość z nas nie ma takich doświadczeń w bezpośrednim otoczeniu, a nawet wśród dalszych znajomych. Media przedstawiają sytuację jako dramatyczną, ale przeciętny Kowalski nie czuje się zagrożony, dystansuje się od dramatów, co nie znaczy, że nie ma obaw, lęków itp. To inna kwestia.

Grzegorz Dworak:

Czy zatem koronawirus zmieni nasze życie zawodowe?

Ewa Grochulska: W tym obszarze naszego życia można zauważyć zmiany w sposobie komunikacji, które mogą zostać z nami na długo a dla niektórych osób na stałe. . Firmy dochodzą często do wniosku, że biura nie są aż tak kluczowe, konferencje nie muszą odbywać się w hotelach, wiedzę można przekazać przez wideorozmowę. Część osób odbiera ten fakt jako błogosławieństwo, a część zupełnie odwrotnie. Zależy to od charakteru pracy i czynników osobowościowych.  Tam, gdzie ważne są twarde dane i fakty  spotkania online dają często więcej komfortu obu stronom oszczędzając  czas i minimalizując koszt – są często bardziej konkretne i pozbawione small talków.  Moi klienci w ten sposób zaoszczędzili już masę czasu, wielu polubiło tę formę spotkań i chce przy niej pozostać. Ja również przekonuję się, że spotkanie on-line częściej niż myślałam zdaje egzamin, mimo że korzystałam z nich  już wcześniej pracując z Polonią. Zupełnie inaczej jest u osób u których  praca zdalna nie wchodzi w grę. Takie osoby dużo częściej martwią się o swoją sytuację zawodową.

Grzegorz Dworak:

Czy to oznacza, że ludzie opanowali pracę z domu?

Ewa Grochulska: Zdecydowanie wiele osób zostało zmuszonych radzić sobie z pracą zdalną z domu. Pewnie wiele osób sporo się nauczyło w tym czasie, ale tu należy zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze taki model pracy nie jest dla wszystkich dobry. Po drugie standardowy home office to co innego niż praca zdalna z domu razem z cała rodziną „pod ręką”. Kiedy dzieci normalnie idą do szkoły czy przedszkola to to jest standardowy home office. Obecnie mamy wszystko home: przedszkole, szkołę, siłownię, pracę partnera/ki  itd. To wprowadza w nas czas pracy dużo dystraktorów – są osoby, które wręcz ich potrzebują do koncentracji a są takie, które wręcz nie mogą tak pracować.  Moim zdaniem osoby ekstrawertyczne, kreatywne potrzebują więcej bodźców zewnętrznych, rodzaju szumu, w którym się dobrze czują wyciągając z niego to co ważne. Jedni uczą się w cichej bibliotece drudzy przy muzyce… podobnie jest z pracą.

Część osób działa dużo lepiej pod presją i takie czynniki mogą motywować. W biurach też mamy mnóstwo napięć: deadline na deadlinie, telefony, spotkania, nagłe pilne sprawy przerywające wykonanie zadania, oczekiwania szefa. Osoby, które sobie z tym dobrze radzą w domowym zamieszaniu świetnie się zorganizują. Dużo gorzej mają się Ci z nas dla których praca przebiegała w ciszy, w dużym skupieniu. Teraz musi im być trudno. W tej sytuacji pewnie łatwiej jest kobietom, jesteśmy lepszymi mulitaskerami.

Grzegorz Dworak:

Czy koronawirus zminimalizuje na stałe liczbę spotkań handlowych?

Ewa Grochulska: Tu też wiele zależy od tego jakimi osobami jesteśmy. Obecnie wiele firm nakazuje przeprowadzanie spotkań w formie wideokonferencji aby podtrzymywać realizacje z klientami. I tak jak z home office są tacy, których ten fakt bardzo cieszy. Nie muszą jeździć i prowadzić spotkań – czasem tylko po to aby wyrobić limity. Są tez takie osoby, które wręcz karmią się kontaktem z innymi i mogą szybko zintensyfikować ilość spotkań jak tylko skończy się pandemia,  bo zwyczajnie im ich brakuje. Takie osoby są po stronie handlowców i klientów. To także może zależeć od rodzajów spotkań, tam gdzie one mają konkretne cele, problemy wymagające umysłu ścisłego tam może być większa chęć do zmiany na spotkania online, mniejsza natomiast w branżach, gdzie na spotkaniach wykorzystuje się miękkie umiejętności biznesowe . W branży nieruchomości także nie wyobrażam sobie, aby ktoś powierzył Ci dom do sprzedaży bez spotkania z Tobą, a na pewno on-line domu nie kupi…. Praca pośrednika nieruchomości jest w dużej mierze oparta na umiejętnościach miękkich.

Grzegorz Dworak: To prawda ludzie chcą nas poznać, czasem wystarczy jedno spotkanie aby zacząć budować relacje ale musi ono być.

Czy koronawirus nie wpędził nas jako społeczeństwa w stan lękowy?

Czasem można odnieść takie wrażenie? Pytam ponieważ w mojej branży spotykam się często z strasznym szumem medialnym o tym co się z stanie z rynkiem nieruchomości.

Ewa Grochulska: Sytuacja trwa już na tyle długo, że manipulacje, podgrzewanie atmosfery przez media już na nas tak nie działają. Uważam, że mamy swój mechanizm obronny przed tym całym szaleństwem. Jest nim tak często krytykowana niechęć do zmiany. My bronimy się przed zmianami, jeśli media podkręcają nasze poczucie lęku przez dłuży czas zaczynamy szukać informacji równoważących, które pozwolą nam zbudować dystans i własne spojrzenie tym samym powrót do sytuacji, którą mniej więcej znamy lub która da się przewidzieć. Z jednej strony dziękujemy służbie zdrowia, z drugiej irytujemy się,  bo nie możemy się dostać do dentysty czy na zwykłe usg. Realia trzymają nas w równowadze, kiedy panika jest budowana tylko na podstawie informacji medialnych, o czym mówiłam już wcześniej.

Grzegorz Dworak:

Czy zatem to koniec strachu?

Ewa Grochulska: Absolutnie nie, teraz media wieszczą ogromny kryzys i recesję. Za kilka miesięcy przekonamy się czy tak będzie. Ja jednak już widzę pojawiające się głosy równowagi, że nie będzie tak źle. Czyli przenieśliśmy ciężar z lęku o zdrowia na lęk o przyszłość gospodarki.

Grzegorz Dworak:

Jak zatem wierzyć mediom? Jak budować własne opinie, na podstawie których musimy podejmować decyzję, w mojej branży dość poważne?

Ewa Grochulska: Wierzyć mediom? To zależy o czym mówimy. Konkretne doniesienia sprawdzamy w kilku źródłach – najlepiej nie sympatyzujących ze sobą, a interpretacji medialnych nie słuchamy, a jeśli już, to nie jak wyroków boskich tylko jak określonych opinii ludzkich 😉 i….  wyciągamy własne wnioski.  Masz takie doświadczenie w branży przechodząc z nią już wcześniej kryzys gospodarczy, że ufając własnym obserwacjom i opierając się na faktach i doświadczeniu zbudujesz swój obraz sytuacji.

Grzegorz Dworak: Absolutnie się z tym zgadzam. Dziękuję za rozmowę.

Przeczytaj także:

Motywacja w czasach koronawirusa

Jak znaleść czas na somo doskonalenie?

Posted By

Grzegorz Dworak